2009-08-21
Naszej gosposia spóźniła się dziś. Było to wielkie wydarzenie, ponieważ nigdy wcześniej jej się to nie zdarzyło. Nasza opiekunka zawsze sprawdzała się i można na nią było liczyć. Ona również wiedziała, że może na nas liczyć. Gosposia była z nami od zawsze, odkąd sięgam pamięcią. Gdy byłam mała, była to dla mnie po prostu niania. Zajmowała się mną i pomagała we wszystkich problemach małego dziecka. Również w wieku dojrzewania niania się przydała – to ona jako jedyna potrafiła odpowiedzieć mi na pytania związane ze światem, pomagała rozwiązywać pierwsze rozterki dorastającej dziewczynki. Gdy zakochałam się po raz pierwszy, właśnie moja opiekunka (w pewnym momencie czułam się zażenowana słowem niania) doradzała mi, co sprawić, by zainteresować sobą tego ówcześnie jedynego. Poza tym, jak nikt potrafiła pomóc, gdy mimo rad sztuka nie udała się, a mój pierwszy młodociany wybraniec wolał piłkę ode mnie. Przy tym zajmowanie się mną opiekunka traktowała raczej hobbystycznie (choć myślę, że czasem byłam prawdziwym wyzwaniem nie tylko dla rodziców, a ona miała zdecydowanie więcej cierpliwości i mądrości w sobie), przede wszystkim do jej obowiązków należało zajmowanie się domem. Jej miejscem świętym, gdzie sprawowała swe rządy, pozostawała kuchnia, zawsze sterylnie biała, z przyjemnymi zapachami unoszącymi się powietrzu. Zawsze wolałam zapach ciasta od zapachu szynki, w przeciwieństwie do rodziców. Gosposia przy okazji robiła zakupy. Szczególnie lubiła przechadzać się po rynkach i targować się o ceny. Pieniędzy nie brakowało, ale lubiła takie sytuacje, a sprzedawcy tym więcej ją za to szanowali. Poza tym sprzątała, gdyż rodzice wiele pracowali, a dom traktowali raczej jak mieszkanie; miejsce, w którym śpią i jedzą. Zawsze się czymś zajmowali i oddawali się karierze. Ja lubiłam przebywać z nianią, nieraz pomagałam jej w porządkach. Myślę, że to dzięki niej rozwinął się we mnie pedantyzm, choć wolę raczej słowo perfekcjonizm. To ona również nauczyła mnie gotować. Tylko prasowania nigdy nie polubiłam, nie potrafiłam się do niego przekonać. Pranie zaś nie stanowiło nigdy problemu, akurat pralki stanowią niezbędne wyposażenie każdego domu. Teraz, gdy dorosłam, moja opiekunka przebywa u mnie i nadal chętnie korzystam z jej rad.