Nowa patelnia

2010-04-16

Moi znajomi w przyszłym tygodniu wyprawiają pierwszą zabawę w nowym domu, tak zwaną parapetówkę. Wiadomo, że nie można przyjść z pustymi rekami. Więc zastanawiam się, co by było dla nich najlepszym prezentem. Początkowo żona mi podpowiedziała, że patelnie zawsze się w domu przydają. A po chwili dodała, że jeszcze do tego jakiś serwis obiadowy (porcelana to marzenie Oli, mojej żony). I jeszcze wpadła na pomysł, że ogólnie, można kupić naczynia kuchenne. Zawsze przydatne i nikt nie powie, że niepraktyczny podarunek. Sam jestem trochę zagubiony pośród możliwości, jakie mam do wyboru. Szczególnie że nie wiem zbyt dobrze, jakiego prezentu oczekują owi znajomi, do których mam zamiar się wybrać. Przyjmijmy, że wybrałbym patelnie. Domyślam się, że pani domu będzie zadowolona. W końcu będzie miała na czym zrobić przepyszną jajecznice. Jednak mój kolega może nie być zachwycony. On w zasadzie nie wie, do czego służą patelnie. Więc on może popatrzeć na mnie z niesmakiem. Dlatego też mam dylemat. Ale wcale nie jest lepiej, jeżeli chodzi o drugi pomysł, czyli serwis obiadowy. Porcelana jest droga, szczególnie ta najlepsza. A ja nie chcę kupować nic, co by miało się zaraz zepsuć albo nie być w ogóle wykorzystywane. Jestem na chwilę obecną człowiekiem rozdartym pomiędzy kilkoma możliwościami. I żadna z nich nie wydaje mi się idealna. Chociaż ten serwis obiadowy (porcelana by musiała być) jest chyba najlepszym jak dotąd rozwiązaniem. Jednak nie mówię, że tylko to powinno być istotne. Jeszcze jest cały tydzień żeby dokładnie przemyśleć całą sprawę. No i trzecia idea, naczynia kuchenne. Tutaj znów powraca temat, czy wszyscy będą zadowoleni. Nie ma co ukrywać, że naczynia kuchenne są potrzebne w codziennym życiu. Ale nie wszyscy je widzą. A to może być dość istotne kryterium, przynajmniej dla mojego kolegi. Coś mi się wydaje, że jeszcze trochę będę musiał pomyśleć nad wszystkimi dostępnymi obecnie możliwościami prezentu na nowe mieszkanie.

Bezpośredni link do artykułu:
Dodaj swój komentarz:
Imię:
Komentarz: