2009-08-27
Problem z otyłością mam już od dość dawna, ale jakoś ciągle brakowało mi czasu i motywacji do tego, by wreszcie zadbać o sylwetkę i zdrowie. Dopiero gdy szkolna higienistka zwróciła moją uwagę na niepokojący przyrost wagi u mojego syna, pomyślałam, że może czas zadbać o siebie i rodzinę. Przeczytałam kilka fachowych książek, wybrałam odpowiednią dietę oraz zestaw ćwiczeń i usunęłam z kuchni wszelkie słodycze oraz inne produkty żywnościowe, które wpływają negatywnie na wygląd sylwetki. Niestety, efekty nie były zadowalające. Szybko okazało się, że odchudzanie domowymi metodami nie przynosi rezultatów. Takie odchudzanie jest męczące i niesamowicie stresujące. Szybko przyuważyłam, że syn wydaje kieszonkowe na słodycze i fast-foody, a ćwiczenia fizyczne wykonuje niechętnie i niedokładnie. Sama również nie potrafiłam się zmotywować. Szkolna higienistka poleciła mi wówczas wczasy odchudzające. Odchudzanie na wczasach to połączenie przyjemnego z pożytecznym. Zainteresowały mnie przede wszystkim wczasy odchudzające dla dzieci i młodzieży. Początkowo martwiłam się o to, czy syn da się namówić na taki eksperyment, ale higienistka szybko mnie uspokoiła. Odchudzanie na wczasach może być źródłem wielu radości, a odchudzanie wcale nie musi się kojarzyć z męczącą głodówką i katorżniczymi ćwiczeniami. Pani higienistka wręczyła mi kilka ulotek informacyjnych na ten temat i poradziła, żeby nie zastanawiać się zbyt długo, tylko wykorzystać zbliżające się wakacje, kiedy to dziecko nie będzie zmęczone szkołą i przytłoczone obowiązkami. Odchudzanie na wczasach okazało się świetnym pomysłem. Poznaliśmy wspaniałych ludzi, którzy tak jak my mieli te same cele - spędzić miło czas, a przy tym zwalczyć zbędne kilogramy. Prowadzący wczasy odchudzające okazali się miłymi i kompetentnymi ludźmi, którzy przygotowali nam właściwą dietę oraz dobrali zestawy ćwiczeń, które już po niedługim czasie zaczęły przynosić widoczne efekty. Ponieważ na miejsce wczasów wybraliśmy piękne, górskie rejony - wolny czas mogliśmy poświęcić na piesze i rowerowe wycieczki oraz zwiedzanie okolicznych zabytków. W przyszłym roku wybierzemy się nad morze. I kto powiedział, że odchudzanie musi być katorgą?